Pierwsza tabliczka z kodem QR – Miejskie Centrum Kultury – Tysiąclecia – II Liceum Ogólnokształcące
W niewielkim oddaleniu od kwartałów osiedla Milica, przy zbiegu ulic Słowackiego i Tysiąclecia (kiedyś Trzech Wieszczów), został zaprojektowany Zakładowy Dom Kultury (ZDK – wybudowano dla pracowników miejscowych zakładów amunicji), czyli gmach dzisiejszego Miejskiego Centrum Kultury. Gdy w 1954 r. rozpoczęto tę inwestycję, miała być ona najważniejszym obiektem socjalno-kulturalnym zgodnie z ideą planu sześcioletniego, który zakładał połączenie rozwoju gospodarczego kraju ze „wspaniałym rozkwitem kulturalnym i oświatowym ludności”.
Projekt ZDK został zatwierdzony do realizacji 17 listopada 1953 r. Wykonany w warszawskiej pracowni Miastoprojektu przez architektów A. Starachockiego i Z. Krasnodębskiego zakładał powstanie pompatycznego gmachu w stylu socrealistycznym, który odznacza się okazałą fasadą w porównaniu do stosunkowo skromnych elewacji budynków osiedla. Kubatura budynku została obliczona na 30 000 m³.
Projektując ten obiekt, wkomponowano go w założenie parkowe, w którym szczególną rolę pełniła zieleń. Ciekawym rozwiązaniem był ośmiokątny placyk wypoczynkowy z fontanną, uzupełniony małą architekturą – ławkami i latarniami.
We wnętrzu ZDK założono podział powierzchni użytkowej na dwie części: klubową i widowiskową. W części klubowej, pośrodku, zlokalizowano dziedziniec (atrium) wyłożony marmurową posadzką – dzisiejszą salę konferencyjną MCK, zamkniętą szklanym dachem.
Po prawej stronie od wejścia urządzono kawiarnię o powierzchni 200 m², a w dalszej części salę do gry w tenisa stołowego, bilard i pokoje do gier stołowych. Następnie zaplanowano salę odczytową na około 200 miejsc, hall idący wzdłuż dziedzińca zaprojektowano z myślą o wystawach. Na pierwszym piętrze zlokalizowano pomieszczenia dla ogniska muzycznego i pracowni plastycznych.
Część widowiskową, złożoną z sali teatralno-kinowej, do której prowadziło główne wejście i hall, zaprojektowano na 700 miejsc. W piwnicy umieszczono szatnię i palarnię, a na piętrze – siedem pokoi garderobianych i kabinę kinową. Wnętrze budynku zostało zaprojektowane i wykonane przez specjalistów z Warszawskiej Pracowni Sztuk Plastycznych.
Bez wątpienia założenie było imponujące, ale na jego realizację mieszkańcy musieli poczekać jeszcze długie lata. Początkowo Dom Kultury miał służyć przede wszystkim pracownikom Zakładów Metalowych i ich rodzinom. Lokalizacja w sąsiedztwie osiedla, budowanego z myślą o rozwijającym się przemyśle, była w pełni uzasadniona. W praktyce Dom Kultury przez długie lata gromadził wszystkich mieszkańców miasta i okolic, bez względu na miejsce zatrudnienia.
Kiedy prace budowlane rozpoczęto w 1954 r., udało się uporządkować teren i postawić fundamenty na skalistym gruncie. Aby sprostać terminom, robót nie przerwano nawet zimą. Entuzjazm tych gorączkowych prac udzielił się lokalnej prasie, która w 1955 r. relacjonowała:
„Murarze w szalonym tempie wznosili sklepienia. Sztukatorzy czynili przygotowania do upiększania wnętrz.”
Zgodnie z planem budynek miał zostać ukończony przed 22 lipca 1957 r., jednak po pewnym czasie okazało się, że prace są hamowane przez brak dokumentacji. Zdecydowano się na oddawanie budynku częściami – najpierw część widowiskowa, potem reszta. Gdy i ten termin okazał się nierealny, nastroje podupadły. W lokalnej prasie pojawiały się prześmiewcze wierszyki:
Już pięć lat stawiają mury.
Hurra! Za trzy lata Dom Kultury!
Sumując – budowa mimo szalonego tempa trwała 10 lat. Dopiero 8 lutego 1964 r. przekazano całkowicie wykończony gmach, który z chwilą otwarcia rozpoczął działalność kulturalno-oświatową, trwającą do dziś.
Zakładowy Dom Kultury miał także inne, podziemne oblicze, związane z planowaniem obrony ludności na wypadek wojny z „imperialistycznym zachodem”. Eskalacja zimnowojennego konfliktu zmuszała do szukania rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo. Pod budynkiem umieszczono dwa schrony dla 300 osób, połączone podziemnym przejściem pod sceną. Schron wschodni posiadał wjazd dla pojazdów z zewnątrz. Park wokół ZDK przewidywał możliwość mycia pojazdów skażonych chemicznie lub radioaktywnie, dzięki punktom hydrantowym podłączonym do studni w piwnicach ZDK.
Schrony posiadały śluzy izolujące od skażonego środowiska. W ZDK przewidziano akumulatorownię i zespół prądotwórczy, które miały zapewnić zasilanie awaryjne dla chronionych osób.
Odizolowanie schronów od osiedla Milica (ponad 300 m) może zastanawiać, jakie było ich przeznaczenie i kto miał przydział do schronienia.


Podgląd tabliczki z kodem QR







